piątek, 1 sierpnia 2014

W pracowni!

Generalnie pomysłów jest całe mnóstwo, od ubranek, przez zabawki lub pamiątki, po praktyczne gadżety typu – kocyk lub leżaczek. Ale prawda bywa taka, że jakim sposobem człowiek staje przed wyborem, to jakby trochę głupieje i nie wie na co się właściwie zdecydować?


Wymyśliłam więc, że własnoręcznie zrobię dla niej……. Tort! Ale nie ten do jedzenia! Raczej do pupy… ;-)


Ostatni, najmniejszy poziom tortu, zamiast wstążeczką „związałam” elastyczną opaską do włosów.


5. Na najwyższym poziomie tortu ułożyłam buciki, a z kolei na Zdrowie najniższym posadziłam misia, którego przywiązałam tasiemką do pieluszek, żeby przypadkiem się nie przewrócił  ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz