niedziela, 10 sierpnia 2014

Od kołyski do nastolatka

A właściwie wszystkie nieszęścia, patologie, agresja biorą się z tego, że dziecko nie ma kontaktu z rodzicami – nie czuje się bezpiecznie, nie uczy się świata, nie dostaje odpowiedzi na nurtujące go kłopoty finansowe, których ma mnóstwo.


Mam zasilki-pielegnacyjne.pl tyle obowiązków, jestem zmęczona/zmęczony, nie mam czasu…

A tu nie ma tłumaczenia. Czasami wystarczy wieczorem 15 minut pogadać o tym, co się wydarzyło w ciągu dnia. Zapewnić, że duchy nie istnieją, a cień na ścianie nie bywa groźny. Wytłumaczyć, że Ola z przedszkola może praktycznie zawsze nie posiadać ochoty na zabawę, i z jakiego powodu nie zgadzamy się na kupno konkretnej zabawki. Odpowiedzieć, co będzie kiedy umrzemy, lub dlaczego wczoraj kłóciliście się z mamą/ z tatą. Wyjaśnić z jakiego powodu takie lub inne zachowanie jest złe, bądź zaledwie nieładne. Powiedzieć, że bywa się dumnym, że się kocha na zawsze lub bez względu na wszystko Jest tyle tematów, a wszystkie ważne.


A okazji do rozmów, nawet w natłoku zajęć też przecież może być niemało. Rozmawiajcie przy posiłku, podczas kąpieli, w drodze do lub ze szkoły, w samochodzie bądź w autobusie, na dobranoc. Dla dziecka ważny wydaje się kontakt, świadomość, że może się do Ciebie spłacić w każdej sytuacji, że pomożesz, że wydaje się bezpieczne. Przyznaj sie na dodatek, że nie na wszystkim się znasz, ale jeżeli się nie znasz, pomożesz znaleźć rozwiązanie, trafisz do kogoś, kto się zna itd itd.


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz