2. Łodzie, promy
Zdarzyło nam się podróżować zarówno autobusami przeznaczonymi dla „lokalesów”, jak i tymi turystycznymi albo trzeba przyznać, że nie było z takim żadnego problemu. To znaczy, z łatwością da się zdobyć bilet, a jakość podróżowania również nie najgorsza, no chyba że komuś będzie przeszkadzać całonocny seans „Avatara”, który zafundował nam od kołyski do nastolatka pewnego razu jeden z kierowców.
Podróżowaliśmy na krótszych trasach, w jaki sposób lub na dłuższych, korzystając z tzw. „sleepera”. Co prawda mieliśmy obawy o nasz bagaż, ponieważ wszystkie przedziały były otwarte, a za łóżka służyły piętrowe prycze.Wtedy gdy jednak solidnie przykuliśmy plecaki do metalowych elementów naszych „łóżek”, a bagaż podręczny z cennymi rzeczami władowaliśmy sobie pod głowy, usnęliśmy całkiem spokojnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz